Wszystkie »

  • Wpisów:12
  • Średnio co: 141 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 00:26
  • Licznik odwiedzin:1 633 / 1841 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hej! Serdecznie zapraszam na nowo powstałe opowiadanie mojej przyjaciółki, które tworzyć się będzie pod adresem http://historia-pisana-siatkowka.blogspot.com/. Na razie mamy tam tylko prolog, ale gwarantuję, że jej warsztat sprawi, że poświecisz chwilkę temu opowiadaniu i nie pożałujesz swojej decyzji

Fanpage na facebooku -> http://www.facebook.com/HistoriaPisanaSiatkowka
 

 
  • awatar coś nowego: Ja też tak na początku myślałem, ale jak trafiłem na spoko nauczyciela, to zmieniłem zdanie i co więcej zakochałem się w tym języku :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
O, tak w zasadzie to... mamy grudzień Nie zarejestrowałam tego, że już mamy po północy. Nie wiem jak wy, ale ja się cieszę. Zaraz mikołajki, a potem moment i będą Święta. Mimo wszystko, jeszcze nie czuję, że to już, zaraz. 24 dni. Mam wrażenie, jakby to jeszcze miały być ze dwa miesiące. Teraz czekam tylko aż spadnie śnieg, a razem z nim świąteczna atmosfera
Lots of love,
rina.
 

 
Eh, nie sądziłam, że kiedyś do tego dojdzie, ale to właśnie mój ukochany klub ostatnio wywołuje u mnie najgorsze emocje I to nie ze strony czysto sportowej, bo tutaj też nie jest wspaniale, ale każdy może mieć gorszy okres i to jest w pełni zrozumiałe. Chodzi mi o ogólną organizację.
W wakacje wzięłam udział w konkursie fotograficznym pn. "Gdzie ja, tam i PGE Skra". Po jego zakończeniu, Zarząd postanowił nagrodzić wszystkich biorących udział (równo 200 osób) wejściówkami na mecz z Tomisem Constanta, 5 grudnia. Początkowe zasady, o których zostaliśmy poinformowani mailowo, wyglądały tak, że bilety odebrać można będzie w bełchatowskiej hali Energia lub na dzień PRZED meczem w łódzkiej Atlas Arenie. Oprócz tego, każdy uczestnik miał mieć możliwość wybrania sobie miejsca, byleby znajdowało się ono w sektorze T.
Niestety, decyzje te zostały zmienione i dziś, na oficjalnej stronie klubu, pojawił się komunikat iż bilety do odebrania będą w Energii w poniedziałek i wtorek, a w Atlas Arenie w środę, w dzień meczu, od 12.30. Dodatkowo miejsca będą w sektorze N i nie będzie możliwości zmiany przypisanego miejsca. Przynajmniej tyle zdołałam wywnioskować z tej informacji. A mailowo nie zostaliśmy poinformowani. Martwi mnie szczególnie ta ostatnia kwestia, gdyż jadę m.in. z młodszym 8-letnim bratem i nie chcę, ba, nie dopuszczę do tego, żeby siedział gdzieś obok obcych ludzi na drugim końcu sektora.

Może nieco dramatyzuję, ale naprawdę mnie to zdenerwowało. Bo nie jest to sprawa, w której zdanie powinno się zmieniać i to na tak krótko przed imprezą. Mam nadzieję, że to wszystko będzie w miarę znośnie wyglądać. A musi być wyśmienicie, żeby zrekompensować mi te wszystkie nerwy
Lots of love,
rina.
  • awatar coś nowego: Jedyne słowa, które przychodzą mi na myśl, to: "Hańba im" !
  • awatar minimalistka87: to was zalatwili.... ale nie ma tego zlego :)
  • awatar Anett .♥: polubisz? :D odwdzięczę się komentarzami, polubieniami lub obserwacją, co wolisz :) tylko napisz mi na privie lub w komentarzu u mnie na blogu, że polubiłaś. http://nietuzinkowo.pinger.pl/m/15600700/czternaste-zgloszenie-do-konkursu-fotograficznego
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Szalone tygodnie za mną. Nawał nauki w szkole, nie miałam czasu na nic. Dopiero teraz trochę się to uspokoiło, więc wygospodarowałam czas, żeby coś napisać. A teraz jestem już tutaj... i kompletnie nie mam pomysłu co Wam powiedzieć
Ogólnie ostatnimi czasy żyję genialnymi decyzjami, jakie podejmuje zarząd mojej Skry. Zaczęło się od plotek na temat odejścia Yosleydera Cali, przyjmującego, który w teorii miał zastąpić Bartosza Kurka. W praktyce, w podstawowej szóstce wyszedł może ze dwa razy. Obiecali mu regularną grę, a skończyło się na grzaniu ławy. Podoba sytuacja miała miejsce w zeszłym sezonie z Wytze Kooistrą, ale on dostał swoją szansę po odejsciu Marcina Możdżonka. Cala w końcu podziękował za współpracę i odszedł z klubu "za porozumieniem stron". Wydawało się oczywiste, że teraz klub z Bełchatowa poszukiwał będzie nowego przyjmującego. Ale okazało się, że "niezbadane są wyroki zarządu" i stało się inaczej. Siatkarski świat obiegła informacja, że ze Skrą związał się włoski ROZGRYWAJĄCY, Dante Boninfante, brązowy medalista olimpijski. I byłaby to wspaniała wiadomość, gdyby nie fakt, że miał to być trzeci zadownik na rozegraniu. Moim zdaniem, dla rezerwowego Dejana Vincicia był to dość jasny przekaz. Znów pojawiły się plotki o ewentualnym odejściu kolejnego zawodnika. I podobnie jak w poprzednim przypadku, szybko się one potwierdziły. Moim zdaniem nieco dziwny jest fakt, że dwóch zawodników w tak krótkim czasie opuszcza klub. I zdaniem Dejana, on sam od początku nie miał wsparcia w trenerze. Coś tu chyba jest nie tak. Co dalej, panie Piechocki? ;]
 

 
Dzisiejszy dzień uważam za zmarnowany, bo nie dane mi było obejrzeć meczu, na który nastawiałam się od dłuższego czasu. Skra grała z Delectą Bydgoszcz, niedawnym pogromcą Mistrzów z Rzeszowa. Polsat Sport jednak zastrajkował i postanowił nie pokazywać tego spotkania ;] No ale cóż, nie można mieć wszystkiego. W każdym razie, obyło się bez niespodzianki, bo bełchatowianie wygrali 3. Nie lubię sytuacji kiedy grają ze sobą dwa zespoły, które darzę sympatią. Skrę Bełchatów kocham nad życie, a jeśli chodzi o Delectę Bydgoszcz, to podziwiam za walory sportowe (no dobra, nie tylko ;p) środkowego Andrzeja Wronę. Bardzo lubię też zespół Asseco Resovii, dlatego szczerze nie znoszę, kiedy gra ze Skrą, bo mam rozdarte serducho. Ale ten jeden malutki procencik z reguły przeważa na stronę Skry
Od dłuższego czasu zbieram się w sobie, żeby napisać artykuł na bloga http://sport-okiem-rudej.blogspot.com/ ale jakoś nie mam motywacji. Chociaż może inaczej - motywacja jako taka jest, pomysł w głowie i zarys tekstu też, ale brakuje najistotniejszego czynnika - chęci Czasami zastanawiam się czy praca dziennikarki sportowej byłaby dla mnie naprawdę odpowiednia. Bo jeśli będę robić materiały z takim opóźnieniem, to wywalą mnie z każdej redakcji, zanim zdążę się zadomowić. Ale ta materialistyczna część mnie mówi, że jeśli będę żyła ze świadomością, że tekst = pieniądze, to jakoś to będzie Swoją drogą, to serdecznie zapraszam, na wyżej wzmiankowanego bloga
Lots of love,
rina.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zaczynam wierzyć w koniec świata. Nawet Barca dzisiaj przegrała... Najpierw Skra, potem Resovia, a teraz to. Ja rozumiem, że nawet najlepsi mogą mieć chwile kryzysu, ale żeby tak hurtem? Te złe przypadki coś mi się kumulują ostatnio. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że to tylko przejściowe. Bo jak nie, to zacznę sobie budować bunkier na 21 grudnia...
  • awatar coś nowego: Nie przejmuj się! Za niedługo na pewno będzie lepiej. :) Dzięki za komentarz i dodanie mnie do obserw. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kolejny długi i męczący dzień dobiegł końca. Trochę już późnawo, ale nie mogę spać. Na dworzu leje cały czas i mam nadzieję, że nie utopię się, idąc jutro do szkoły A tam znowu będą mi zawracać głowę pierdołami. Trzeba to przeżyć, a dodatkowo pociesza mnie fakt, że jutro trening i będę mogła odrobinkę powyżywać się na piłce. Mam nadzieję, że to jakoś pomoże mi się odstresować, bo właśnie tego potrzebuję. Ale proces tak zwanego "chill out'u" zacznę chyba już teraz, a w takiej chwili nie ma nic lepszego niż oglądanie serialu "Jak poznałem waszą matkę". Wspominałam już, że to najzajebistsza rzecz, jaką kiedykolwiek widziałam? Nie? No to mówię teraz
Lots of love,
rina.
 

 
Co się dzieje w tej naszej lidze... Wczoraj moja ukochana Skra przegrała na wyjeździe z Jastrzębskim Węglem. Oba zespoły grały dość nierówno, po obu stronach zdarzało się zbyt wiele błędów. Ale kiedy wicemistrz Polski, do niedawna bezapelacyjny król krajowego parkietu i znana marka w europejskich pucharach, dostaje bezlitosne lanie w trzeciej partii spotkania, przegrywając 12:25, to wiedz, że coś się dzieje. Niemniej jednak, taki jest sport, często decyduje dyspozycja dnia. I o ile w tym przypadku poziom obu drużyn był całkiem wyrównany, gdyż Jastrzębski Węgiel cały czas trzyma się w elicie Polskich, jak i światowych zespołów, to dzisiejsze spotkanie Delecty Bydgoszcz z Asseco Resovią Rzeszów było zdecydowanie inne. Klub z Rzeszowa jest aktualnym Mistrzem Polski, to właśnie jemu udało się przerwać hegemonię Skry Bełchatów. A Delecta Bydgoszcz dopiero wspina się na wyżyny, w zeszłym sezonie po raz pierwszy w swojej karierze wywalczyła sobie prawo do gry w Pucharze CEV. Ale mecz tych dwóch drużyn po raz kolejny przypomniał nam za co kochamy siatkówkę. Bydgoszczanie grali jak z nut, nie pozwalali rozwinąć Mistrzom z Rzeszowa skrzydeł i cały czas kontrolowali przebieg spotkania. Stracili koncentrację tylko na chwilę, w trzecim secie, który padł łupem Asseco Resovii. Jednak już chwilę później ostatecznie ośmieszyli gości, kończąc mecz mocnym akcentem, jakim były cztery punktowe bloki z rzędu. Śmiało można powiedzieć, że ten mecz był prawdziwą sensacją. I to dopiero początek sezonu, więc aż strach myśleć, co będzie działo się dalej. W każdym razie... zapowiadają się bardzo emocjonujące rozgrywki
Lots of love,
rina.
 

 
W końcu wygospodarowałam sobie troszkę czasu żeby usiąść przed komputerem i oto jestem Witam wszystkich cieplutko na moim blogu. Jeszcze nie wiem jak będzie on wyglądał, będę tutaj pisała wszystko co tylko przyjdzie mi do głowy, więc możecie się bać Jak możecie przeczytać obok w rubryczce "O mnie" - siatkówkę kocham miłością największą, bezgraniczną, nieskończoną i prawdopodobnie będzie tutaj najwięcej tematów z nią związanych. Ale nie tylko. Co się będzie tutaj działo, wyjdzie w praniu, mam tylko nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto będzie miał ochotę tutaj zaglądać
Lots of love,
rina.
 

 
Nie spodziewałam się, że założenie bloga i ogarnięcie grafiki będzie aż tak męczące i zajmie mi tak dużo czasu. A i tak nie jestem do końca zadowolona z efektu końcowego. Jutro przywitam się jak należy, a teraz trzeba grzecznie iść spać, bo jutro czeka szkoła.
Lots of love,
rina.
  • awatar coś nowego: Witaj na pingerze. Jak widzę na razie nieźle Ci idzie. Ja też niedawno założyłem bloga i zupełnie nie idzie w tą stronę co zamierzałem na początku. Tematy wychodzą w "praniu" i na bieżąco. Będzie mi miło jak wpadniesz do mnie, a gdy Cię zainteresuje mój blog i dasz mnie do obserwowanych... :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›